KANCELARIA RADCY PRAWNEGO

BARTOSZ ŚWIRSKI
Świadomość prawna to podstawa właściwego działania.​

REGRES ZA ODDALENIE SIĘ Z MIEJSCA KOLIZJI

1/15/2018   0 Komentarze


Zdarza się, że po kolizji drogowej sprawca szkody, by uniknąć odpowiedzialności, oddala się w nieznane. W takiej sytuacji poszkodowany może liczyć na to, że szkodę pokryje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Z kolei sprawca szkody (po tym jak już jego personalia zostaną ustalone przez policję) musi liczyć się z tym, że ubezpieczyciel zażąda od niego zwrotu wypłaconego odszkodowania.
Powyższa sytuacja to jeden z kilku przykładów regresu ubezpieczeniowego i będzie miała zastosowanie w sytuacjach, gdy nie ma wątpliwości, że sprawca świadomie ucieka z miejsca zdarzenia i są na to dowody.

Niemniej, nie każde oddalenie się z miejsca kolizji drogowej będzie równoznaczne z ucieczką. Zdarzają się bowiem drobne kolizje parkingowe, gdzie często kierowcy nie są świadomi, że otarli o czyjś samochód i trwając w tej nieświadomości odjechali. Taka niefrasobliwość (po warunkiem, że nie jest świadoma) nie jest równoznaczna z ucieczką z miejsca zdarzenia i nie może być dla ubezpieczyciela skuteczną podstawą do żądania zwrotu równowartości pokrytej szkody.

Wszystko za sprawą tego, że obowiązujące przepisy prawa łączą regres ubezpieczeniowy m.in. sytuacją w której kierujący „zbiegł z miejsca zdarzenia”. Według orzecznictwa Sądu Najwyższego, synonimem słowa „zbiegł” może być słowo "uciekł". Słowo to zostało użyte celowo, aby nie każde oddalenie się kierowcy z miejsca wypadku, czasami usprawiedliwione okolicznościami zdarzenia, powodowało utratę ochrony ubezpieczeniowej. W związku z tym wyłącznie świadome zachowanie sprawcy kolizji daje się określić jako zbiegnięcie z miejsca zdarzenia, a ciężar dowodu w omawianej kwestii spoczywa na ubezpieczycielu.

Nie oznacza to, że nieuczciwi kierujący mogą czuć się bezpiecznie i bezkarnie powoływać się na swoją nieświadomość. W dobie wszechobecnego monitoringu ustalenie, że sprawca kolizji zdawał sobie sprawę, że uszkodził inny samochód nie jest trudne. Wystarczy do tego chociażby nagranie sprawcy, z którego wynika, że sprawca szkody po kontakcie z innym samochodem wysiada by ocenić uszkodzenia.

 

 

 

 


ODPOWIEDZ

Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane
Nieprawidłowe dane

AUTOR

radca prawny Bartosz Świrski

W celu zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z witryny ta strona stosuje pliki cookies.
Kliknij 'Zgadzam się', aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.